x

Zapisz się do newslettera

Partnerzy

Kopernik była kobietą? Czyli o kobietach w nauce

Print Friendly, PDF & Email
Ludzie_80 (fot. materiał prasowy)

To nie rewolucyjny news – nie przeprowadzano badań, które weryfikowałyby naszą wiedzę na temat płci najbardziej znanego astronoma na świecie. Jednak tytułowe kultowe zdanie doskonale obnaża ważny problem: ile nazwisk znanych powszechnie naukowców należy do kobiet? Popularną odpowiedzią niewątpliwie byłaby Maria Skłodowska-Curie. Poza tym trudno o powszechnie rozpoznawalne naukowczynie – lub też kobiety-naukowców – wszak żeńskie końcówki dodawane do niektórych zawodów także nie są jeszcze oswojone.

Reklama

Brak obecności kobiet w historii tłumaczy się zjawiskiem Matyldy (pomijaniem udziału kobiet w badaniach naukowych lub przypisywanie ich osiągnięć mężczyznom). Jednym z najpopularniejszych przykładów potwierdzających jego działanie jest Cecilia Payne-Gaposchkin, której twierdzenie, że wodór jest głównym pierwiastkiem wchodzącym w skład gwiazd, było odrzucane do 1929 roku, kiedy to mężczyzna opublikował pracę na ten temat.

Choć dziś kobiety na uczelniach nie są widokiem rzadkim, to, jak pokazuje raport „Piękne umysły – rola kobiet w świecie nauki” stworzony przez For Women in Science (fundację L’Oreal Polska), ich pozycja nie jest równa sytuacji mężczyzn. Podczas gdy na niższych szczeblach kariery akademickiej kobiety dominują – stanowią bowiem ponad połowę wszystkich studentów i doktorantów, to wśród wykładowców już tylko czterech na dziesięć reprezentuje płeć żeńską. W toku dalszego rozwoju naukowego dysproporcje rosną: zaledwie co piąty tytuł profesorski przypada kobiecie. Różnice widać także w zależności od obranego kierunku: dużo mniejsze dysproporcje obserwuje się na kierunkach humanistycznych, nauki techniczne natomiast są bardzo wyraźnie zdominowane przez mężczyzn.

Nadzieja na zmiany

Dobrze się dzieje, bo widać chęć zmian tych utartych schematów. W ostatnich latach powstało wiele organizacji, które zachęcają dziewczyny do podejmowania studiów ścisłych i technicznych oraz wspierają je w różny sposób. Ich ikoną została Ada Lovelace – brytyjska matematyczka, którą uznaje się za pionierkę programowania komputerowego. Poza wspomnianą For Women in science, w Polsce działają także takie organizacje, jak Women in Technology, GeekGirlsCarrots czy Dziewczyny do nauki (i wiele innych!).

Jednak samo przekonanie do działania przyszłych naukowczyń nie wystarczy do rozbicia wiszącego nad nimi szklanego sufitu – potrzeba zmiany świadomości całego społeczeństwa. Wiele stereotypów pośrednio wpływa na sytuację zawodową kobiet (np. kładąc na nie większą odpowiedzialność za rodzinę i opiekę nad dziećmi), ale też na ich wyobrażenie o samych sobie. Dopóki półki w sklepach z artykułami dziecięcymi będą dzielone według płci, a zabawki związane z nauką, jak wulkany czy mikroskopy, będą stawiane na półkach „dla chłopców”, zawód naukowca będzie przywodził na myśl obraz mężczyzny, a dziewczynki nie będą się w tej roli widzieć. To tylko jeden z przykładów, które można by mnożyć.

Zmianom takich schematów myślenia znacznie przysłużyć się może po prostu działanie oddolne, pokazujące możliwości kobiet oraz zalety różnorodności zespołów badawczych.

Wzór dobrych praktyk

Branży potrzebne są przykłady, które udowodnią, że kobiety mogą stanowić cenny komponent zespołu. Takich przypadków w polskiej nauce jest coraz więcej. Także w pracach nad nowoczesnymi urządzeniami i przełomowymi technologiami, które chyba stereotypowo najbardziej kojarzą się z zajęciem typowo męskim.

– Pracujemy nad podręcznym urządzeniem diagnostycznym do szybkiego i taniego identyfikowania patogenów – wirusów, bakterii czy grzybów. To zadanie na pograniczu biologii molekularnej, diagnostyki laboratoryjnej, genetyki i elektroniki. W naszym zespole na ośmiu pracowników trzy to kobiety, z czego dwie z nich stanowią trzon teamu pracującego nad częścią molekularną urządzenia – mówi Miron Tokarski, współzałożyciel firmy Genomtec SA.

Jak dr Małgorzata Małodobra-Mazur i dr Dagmara Baczyńska trafiły do zespołu? O ich dołączeniu do grupy naukowców pracujących nad aparatem Genomtec ID zadecydowały doświadczenie i kompetencje. Pierwsza z nich jest w zespole specjalistką ds. genetyki i procesów diagnostycznych, natomiast druga specjalistką ds. biologii molekularnej. Panie biorą udział w optymalizacji reakcji, a także projektowaniu autorskich starterów reakcji amplifikacji, które odgrywają kluczowe znaczenie w obszarze parametrów diagnostycznych testów.

– Ich różnorodne zaplecze zawodowe wnosi do zespołu nową jakość, pomaga wykryć i rozwiązać problemy, z którymi nie poradziłby sobie ktoś o innej specjalizacji lub mniejszym doświadczeniu – przyznają koledzy z zespołu Genomtec.

Ponieważ w naukowych zespołach mieszanych liczą się kompetencje, a nie parytety, badaczki z Genomtec nie odczuwają dyskryminacji czy dominacji mężczyzn w branży. Widzą jednak pewne ograniczenia.

– Biorąc pod uwagę liczbę kobiet robiących doktoraty z dziedzin nauk medycznych i pokrewnych, to w późniejszych etapach kariery stosunkowo mało z nich zajmuje stanowiska kierownicze – mówi dr Dagmara Baczyńska. Większych przeszkód w rozwoju zawodowym upatruje jednak podobnie jak dr Małodobra-Mazur w problemach w równym stopniu dotykającym obie płcie, takich jak zbyt rozbudowana biurokracja czy trudności w zdobywaniu grantów i duża konkurencyjność w tym zakresie.

– Bez odpowiedniego finansowania nie da się prowadzić badań naukowych, a to spowalnia karierę naukową lub ją w znacznym stopniu ogranicza, niezależnie od płci naukowca – tłumaczy dr Małgorzata Małodobra-Mazur.

Im różniej, tym lepiej

Sukcesy mieszanych zespołów naukowych udowadniają, że kobietom naukowcom wcale nie musi i nie jest gorzej na polu badań i rozwoju nowych rozwiązań, technologii i innowacji. Dlatego myśląc o karierze naukowej, kobiety nie powinny bać się przyszłych ograniczeń, ale skupić na tym, czy mają predyspozycje do tego konkretnego zajęcia. Jakie to predyspozycje?

Kiedy panie z Genomtec mówią o wyborze swojego zawodu, kładą nacisk na samorealizację i pasję. Bez nich trudno o sukces na ścieżce kariery naukowej. Warto pamiętać, że podążanie nią jest przede wszystkim zajęciem dla ambitnych. Naukowcy w codziennej pracy korzystają z wiedzy zdobytej w trakcie studiów, ale też muszą stale się uczyć i rozwijać swoje umiejętności. Konieczność  znajdowania  nowych rozwiązań i pokonywanie pewnych problemów technicznych w pracy eksperymentalnej wymaga kreatywności i daje dużo satysfakcji. To powoduje, że praca naukowca w dużej mierze ma charakter twórczy – co oznacza, że w zespole badawczym trudno popaść w rutynę, dostaje się dużo samodzielności, ale też tym samym trzeba być zdyscyplinowanym i zorganizowanym.

Czy płeć w związku z tym w ogóle się nie liczy? Liczy się o tyle, że daje różnorodność, także badawczą. Im bardziej zróżnicowany zespół, tym szersze spektrum dadzą różne punkty widzenia jego członków, a to pozwoli podchodzić do rozwiązania problemu na wiele sposobów.

Kariera naukowa nie jest zajęciem dla każdego, ale w czasach coraz szybciej rozwijających się technologii potrzeba coraz więcej zdolnych, ambitnych i kreatywnych specjalistów z różnych dziedzin. Niezależnie od płci. Każda z nich wnosi do zespołów badawczych ogromny potencjał, który warto wykorzystać w tworzeniu innowacji.

© Regulamin korzystania z artykułów prasowych. Zapytaj o licencję na publikację - redakcja@innowacyjnafirma.info


Brak komentarzy

Dodaj swój