x

Zapisz się do newslettera

Partnerzy

Jak wyglądać na zainteresowanego podczas nudnych spotkań

Print Friendly
Ludzie 39

Przyjęcie odpowiedniego wyrazu twarzy na spotkaniu to umiejętność, którą warto dobrze opanować – pisze Lucy Kellaway z „Financial Times”.
Kolega nowej premier Wielkiej Brytanii – Theresy May – opisał jej styl w następujący sposób: „Ona po prostu siedzi w gabinecie, wyglądając na zirytowaną, ale opanowaną i gotową do działania”. Zdaniem Kellaway taki wyraz twarzy – mocny, nieco groźny, ale nie niegrzeczny – jest idealny na spotkania.

Reklama

Przeciętny dyrektor wykonawczy spędza na spotkaniach około czterech godzin dziennie, trochę słuchając osób, które mówią, a trochę przyglądając się tym, którzy nie mówią. Oznacza to, że wyraz twarzy milczących ma znaczenie. Tymczasem większość uczestników różnych służbowych spotkań martwi się raczej, jak wypadną ich wypowiedzi.

Zdjęcia, które jeden z znajomych autorki wykonał podczas typowego spotkania panelowego, ukazują dwóch uczestników nie patrzących na mówcę, dwóch, którzy wydają się być w katatonii i ją samą z nieco szalonym wyrazem twarzy, niedowierzaniem w oczach i lekkim uśmieszkiem wokół ust. Tylko jedna osoba wygląda dobrze – jej twarz zastygła w maskę uprzejmego, choć sceptycznego zainteresowania.

Twarze większości uczestników spotkań (może oprócz mówców) wyrażają nudę, co nie wygląda dobrze. Garbienie się wygląda niepoważnie, a zbyt rozluźnione mięsnie nadają wygląd osoby starej i wyczerpanej – uważa Kellaway.

Najgorsze jest znudzenie tak wielkie, że prowadzi do zasypiania. Kay Whitmore, prezes firmy Kodak w latach 90. zyskał więcej złej sławy dzięki zaśnięciu na spotkaniu z Billem Gatesem niż z powodu doprowadzenia swojej firmy do upadku.

Dobry efekt może dać odpowiednie kiwanie głową. Im bardziej złożony jest omawiany temat, tym bardziej kiwanie z umiarkowaną prędkością sprawia wrażenie bycia inteligentnym i nadążania. Także wolniejszy ruch wyrażający zastanowienie bywa korzystny.

Choć w życiu biurowym uśmiech poprawia atmosferę, podczas spotkań lepiej go unikać, gdyż może to sprawić, że wygląda się niepoważne, zbyt gorliwie czy nawet pochlebczo. Wyjątkiem jest sytuacja, w której ktoś opowiedział dowcip. Podlizywanie się, jakkolwiek niekiedy potrzebne, jest na tyle poniżające, że lepiej unikać go w miejscach publicznych – radzi autorka.

Marszczenie brwi, na ogół źle widziane w biurach, jest niezbędne w przypadku spotkań. Oznacza głęboki namysł i sugeruje możliwość zdystansowania się od podejmowanych decyzji, a nawet – że sami zrobilibyśmy to lepiej.

Nie jest prawdą, że jesteśmy skazani na wrodzony repertuar środków ekspresji. Można poćwiczyć przed lustrem (lub kamerą), chociażby korzystając ze złej pogody podczas wakacji.

© Regulamin korzystania z artykułów prasowych. Zapytaj o licencję na publikację - redakcja@innowacyjnafirma.info


Brak komentarzy

Dodaj swój